-
Alfatool : Nie ma czasu na nudę drogi przyjacielu. Układam mozaikę z podejrzanych zdarzeń, strzępków dawnych ksiąg... (B. M. - List do Aleksandrii II)
O tkaniu przepowiedni, czyli wróżby i... służby

Jakiś czas temu Coryllus zżymał się na tak zwanych ekspertów, którzy od lat żenili nam kasandryczne wizje, z których dość dobrze dało się żyć i to nawet wtedy, gdy zawartość prawdy oscylowała okolicach procentu alkoholu w piwie bezalkoholowym. Dawało się tę te fikcję utrzymywać zapowiadając, że na imprezowym stole pojawi się wkrótce, jeśli nie spirytus, to przynajmniej porządna księżycówka. No ale wiadomo - przy takiej skali eskalacji przewidywań, gdy na stole została już tylko rosa na podkładce spod rzeczonego „piwa” – przy stole musiało zrobić się nieswojo. No bo jak tu ufać wizjom szamanów, którzy zbierają kasę obiecując mocny towar, a tego jak nie było, tak nie ma.
Kasa wydana przez wyznawców na kolejną wieszczbę, przynosi im zazwyczaj całe morze rozczarowań, o ile morze może mieć ...
|
|
Alfatool |
| 31 lipca 2026 11:51 |
9     924    10
Damy i ułani, czyli Pan Bóg wprowadzany przez kuchenne schody
Doskonale znamy patriotyczny zaśpiew, który towarzyszy wielu opowieściom z czasu przedwojnia. Słuchaliśmy i nadal słuchamy barwnych opowieści o ostatnim ułanie Rzeczpospolitej (Wieniawa-Długoszowski), o przerwanym locie najwierniejszego żołnierza Piłsudskiego (Orlicz-Dreszer), o najwierniejszym z wiernych (Walery Sławek), o Naczelnym Wodzu (Rydz-Śmigły), o zakochanym generale (ministrze spraw wojskowych – Tadeuszu Kasprzyckim). Jeśli przyjrzymy się ich życiorysom to stwierdzimy, że elity władzy stanowili w dużej mierze ludzie związani z wojskiem, którzy w życiu prywatnym nie byli w stanie stworzyć żadnych trwałych relacji. Większość z nich miało w życiu jeśli nie kilka żon, to przynajmniej partnerek. Jedynym wyjątkiem był Walery Sławek, który miał wygląd męża stanu wybitnie niemałżeńsk ...
|
|
Alfatool |
| 24 lipca 2026 15:34 |
17     1043    7
Pomiędzy skokiem a upadkiem - nieostateczne refleksje o sprawach ostateczych
Pośród komentarzy pod ostatnim moim wpisem pojawił się także taki zamieszczony przez Adriano, dotyczący pewnego zdarzenia, które powinno stać się dla nas przestrogą w wydawaniu zbyt pochopnych i ostatecznych ocen:
„Św. Jan Vianney pocieszał biedną matkę syna, który popełnił samobójstwo skacząc z mostu słowami: Między mostem a nurtem rzeki było dosyć czasu na nawrócenie (cytuję z pamięci, książkę o św. Janie - patronie proboszczów- czytałem z 10 lat temu)”.
Zaintrygowała mnie ta fraza przytoczona z pamięci i postanowiłem poszukać jej dosłownego brzmienia. Moja dociekliwość pozostała wystawiona na próbę, bo oto jedna historia poprowadziła mnie na fabularne rozdroża.
Oto w miarę bliska do tej przytoczonej przez Adriano wersja z portalu solidacja.pl mówiąca o słowach otuchy skierowanych do ...
|
|
Alfatool |
| 8 lipca 2026 13:17 |
45     1337    14
Między mauzoleum a Instytutem – pułapki upamiętnień
Józef Gawlina, Wspomnienia, wyd. Księgarnia św. Jacka, Katowice 2004, s.432
Mój ostatni wpis dotyczył osób związanych z Piłsudskim. Oceniającym tę straszną kamarylę był ksiądz Tokarzewski, który nie szczędził gorzkich słów pod adresem opisywanych przez siebie osób otaczających Naczelnika. Za złego ducha Marszałka, kapłan uważał Wieniawę-Długoszowskiego.
Proponuję, byśmy dzisiaj spojrzeli oczami innego duchownego na ów dziwny instytucjonalny twór, jakim była II RP, w którym mieszały się różne porządki, a w którym zazwyczaj najbardziej istotna była tak zwana chwalebna (najlepiej legionowa) przynależność. Oto fragment wspomnień arcybiskupa Józefa Gawliny:
„Pewien kapelan legionista, ks. Ciepichał, rzucił sutannę i ożenił się. Zamianowano go majorem i jako taki pełnił w Warszawie służbę ...
|
|
Alfatool |
| 12 czerwca 2026 11:33 |
37     1434    14
Święta Faustyna i sen o socjaliście
Kurz obchodzonego stulecia już osiadł. Za chwilę nad niektórymi tematami znowu zalegnie cisza. Nie śledziłem tej dyskusji zbyt dokładnie i odnoszę wrażenie, że niewiele straciłem. Mowa oczywiście o zamachu majowym - wydarzeniu, które w tym wpisie powróci do nas w sposób nieoczywisty.
12 maja 1935 roku siostra Faustyna Kowalska miała sen - albo, jak powiedzieliby wierzący - mistyczną wizję. Nie padło w niej nazwisko Marszałka. Nie ma tam polityki, Belwederu ani legionowych mundurów. Jest za to dusza „pełna zaszczytów i oklasków światowych”, odchodząca w straszliwych mękach. Wizja tak mocna, że sama Faustyna pisała: „drżę cała”.
Od tamtej pory wielu zastanawia się, czy mistyczka widziała właśnie śmierć Józefa Piłsudskiego. Zwłaszcza że daty zgadzają się co do dnia - 12 maja 1935 roku. A ...
|
|
Alfatool |
| 29 maja 2026 18:20 |
32     1477    6
Siły ciążenia - opowiadanie S.F.
Bardzo lekki frachtowiec z delegacją z planety Polens przyleciał z planowym opóźnieniem do Linber Ost. Była to stolica bratniej planety Enerd. Rozciągała się pod niskim, stalowym niebem niczym bezkresna szachownica pozbawiona figur, pełna za to pionów wykonanych z prefabrykowanych bloków.
Nad wszystkim górowała wielka wieża telewizyjna Jedności Planetarnej - ogromna konstrukcja przypominająca srebrzystą igłę wbitą w kulę. Symbolizowała triumf nauki, transmisji i harmonii społecznej, a przy okazji triumf nad monotonią krajobrazu.
Frachtowiec był stary, trzeszczał przy lądowaniu i miał namalowany ręcznie napis:
„PRZEWÓZ OSÓB i TOWARU”.
Mirek - przewodniczący delegacji doskonale wiedział, że z Polens można było tak naprawdę przywieźć tylko osoby. Żadnego porządnego towaru pochodzącego z t ...
|
|
Alfatool |
| 14 maja 2026 09:58 |
37     805    13
Czy Bóg wybawia od orki neolitycznym pługiem?
tekst z 6 maja 2026
Stanley L. Jaki – Zbawca nauki, W Drodze, Poznań 1994, s. 212
Tekst dedykuję „Czarnemu”
Kilka dni temu Coryllus zdemaskował zadania filozofii, twierdząc, że służyła ona „do kreowaniu głębokich uzasadnień dla opresji politycznej, ekonomicznej i wojny”. Innymi słowem jest to środek używany od znieczulania świadomości, by mogła się pogodzić z kopniakami zaliczanymi od doskonalonej rzeczywistości. Jadąc klasykiem, czyli Karolem Marksem, filozofia to takie „opium dla ludu”, choć pamiętamy, że brodaty Karol utożsamiał ten narkotyk z religią. ...
|
|
Alfatool |
| 6 maja 2026 08:57 |
34     1246    12
Finansowe matrioszki i ballada o litewskim Januszu

Stosunki Polsko niemieckie w XVI-XVIII wieku, Wydawnictwo Akademii Świętokrzyskiej, Kielce 2002, s.318
Szkoła Nawigatorów, marzec 2019, Opricznina
Adam Szelągowski, Z dziejów współzawodnictaw Anglii, Niemiec, Roski i Polski, Klinika Języka, Szczęsne 2019, s. 244
Huber Czajkowski, Zygmunt III, Walka o Bałtyk, 2025
Wacław Sobieski, Król a car, wyd. 2 Klinika Języka, Szczęsne 2026
„Nie ma czasu na nudę drogi przyjacielu. Układam mozaikę z podejrzanych zdarzeń, strzępków dawnych ksiąg...
To jest fragment wiersza p.t „List do Aleksandrii II” autorstwa pani Barbary. Lubię do niego wracać, a ten jego urywek, potraktowany jako motto stał się już częścią mojej tutejszej tożsamości.
Dzisiejszy wpis to taka właśnie mozaika ułożona ze strzępków różnych ksiąg i z podejrzanych zdarzeń. Imponujące ...
|
|
Alfatool |
| 24 kwietnia 2026 21:19 |
21     1275    13
Sowieccy historycy – życiorysy przedziwne
Angielska rewolucja burżuazyjna XVII wieku, praca zbiorowa, PWN, Warszawa 1957, 2 tomy
Zamierzałem się tu dziś zmierzyć z finansowymi fajerwerkami dotyczącymi krótkiego czasu, gdy Polacy mogli poruszać się po Kremlu bez żadnych zaproszeń i przepustek.
Księga, której ledwie skrawki, ostatnio Wam przedstawiałem odsłania bowiem ciekawe fakty, których próżno szukać gdzie indziej. Komentując poprzedni tekst dokopaliśmy się do faktu, że plan Chamberlaina dotyczący roztoczenia protektoratu nad ogromnym obszarem państwa moskiewskiego, przez króla Anglii Jakuba I, został odkryty w brytyjskich archiwach przez rosyjską historyczkę Innę Lubimenko. W 1914 roku opublikowała ona jego treść w artykule zatytułowanym „Projekt przejęcia Rosji przez Jakuba I”.
Miałem nieodparte wrażenie, że już z tą pan ...
|
|
Alfatool |
| 17 kwietnia 2026 23:37 |
12     921    14
Sowieccy naukowcy na tropie historii, w której Polacy uprzedzili Anglików

Angielska rewolucja burżuazyjna XVII wieku, praca zbiorowa, PWN, Warszawa 1957, 2 tomy
Ten tekst dotyczy osiągnięć radzieckich naukowców, o których mamy raczej podłe mniemanie. Pamiętacie zapewne kawał o tym jak badacze Kraju Rad znęcali się nad muchą odrywając jej kolejne pary odnóży i wydawali jej rozkaz „idi !”, czyli „idź !”. Dopóki owad miał choć dwie nóżki, grzecznie słuchał tych komend i szedł. Gdy urwano musze ostatnie kończyny, owad przestał się posuwać, z czego radzieccy naukowcy wysnuli wniosek, że mucha straciła słuch bo przestała reagować na ustne polecenia.
Ta krótka historyjka powinna nas uczulić na to, w jaki sposób powinniśmy podchodzić do badań radzieckich uczonych. Zapomnijmy więc o wysnuwanych przez nich wnioskach, ale uważnie przyglądajmy się gromadzonym faktom ...
|
|
Alfatool |
| 14 kwietnia 2026 12:18 |
52     2095    12
Brak nieprawdy i szczere intencje - to jeszcze nie szczera prawda
Tajemnica testsmentu Paderewskiego cz.3
Szanowny pan Andrzej z Gdańska, żeby dodać jakiś pozytywny akcent w relacjonowanej przeze mnie aferze, a raczej aferach, dotyczących testamentu Ignacego Paderewskiego, umieścił pod tekstem komentarz ze zdjęciem pięknie odnowionego dworku w Kąśnej-Dolnej, w którym urządzono muzeum.
Wydaje mi się, że podobna intencja przyświecała twórcom filmu dokumentalnego „Dar – testament Paderewskiego”.
Film ma nas ewidentnie podnieść na duchu, pokazać jak wielkim i wspaniałym człowiekiem i darczyńcą był Ignacy Paderewski i jak bardzo uniwersytet dba o zachowanie skarbów, które otrzymał. Naukowcy rozpływają się nad odnajdywanymi w darowanych książkach odkryciami - dedykacjami, rycinami, grafikami, fotografiami. Takie znaleziska to rodzaj zobowiązania, które c ...
|
|
Alfatool |
| 30 marca 2026 17:19 |
14     921    10
Sympatyczność niebieskich ptaków
Tajemnice testamentu Paderewskiego cz.2

„Proście, a będzie wam dane”.
Poprosiłem o pomoc w sprawie odnalezienia filmu o Paderewskim i nieoceniony rotmeister (dzięki!) wyszukał go na portalu dla… chomików. Ogląd 10 pierwszych minut nie kosztuje nic, a dotarcie do całości raptem pięć złociszy.
Przyznam, że obejrzałem coś, czego się absolutnie nie spodziewałem. Myślałem, że film został zwinięty z tej racji, że przybliża treści z mającej sądowy zakaz książki „Tajemnica testamentu Paderewskiego”. Nic z tych rzeczy. Z autorki tej książki robi się w filmie mitomankę, osobę oceniającą ludzi w sposób nieuczciwy i szkaluj ...
|
|
Alfatool |
| 27 marca 2026 18:45 |
23     1091    13
Szpieg – mój przyjaciel. Cz. 5 Jak płynąć, żeby nie „popłynąć”
Tajemnica testamentu Paderewskiego
W niedawnym tekście o książce Antona Zichki o nafcie, mieliśmy okazję poznać historię pewnego brytyjskiego szpiega, który przebrany w sutannę z powodzeniem udawał duchownego i wyłudził od niemłodego biznesmena dokument, który gwarantował dostęp do perskich złóż naftowych.
Historia, którą w dość szczególny sposób dziś opowiem, także rozpoczęła się na okręcie, którym płynęła gwiazda showbiznesu, tyle że showbiznesu sprzed stu lat z okładem.
Od czasu do czasu pojawiały się tutaj teksty o tym, jak ten biznes wygląda dzisiaj. Z tego co pamiętam najciekawiej opowiadał o tym Toyah. Otóż jego gawędy sprowadzały się do tego, że kasę z ...
|
|
Alfatool |
| 26 marca 2026 19:58 |
24     991    12
Czarne dziury w historiach o "białym złocie"
Anton Zischka, Bawełna włada światem, Książnica Atlas, Lwów-Warszawa, 1935, s. 176
Jak widzimy na załączonym obrazku, do rządców tego świata, obok ropy, Anton Zischka zaliczył także bawełnę. Książka traktuje jednak nie tylko o niej, lecz także o tekstyliach, w tym także tych syntetycznych. Tę lekturę mógłbym zaliczyć także po części do cyklu o szpiegach, gdyż mniej więcej w takiej konwencji czyta się fragmenty o próbach zachowania przez Anglię monopolu na technologię przędzalniczą w końcu XVIII wieku. Wyspiarze strzegli swych sekretów „zazdrośniej aniżeli Chińczycy strzegli swoich jedwabników” (s.47).
Oprócz zakazu wywozu maszyn uprawiano także propagandę dotyczącą monopolu i nawet na najmniejsze zakłady przędzalnicze, wywierano presję, by strzegły swoich sekretów. Doświadczonym rob ...
|
|
Alfatool |
| 12 marca 2026 18:46 |
27     1165    11
Szpieg - mój przyjaciel. Cz.4 Najdroższa sutanna świata.
Anton Zischka, Nafta rządzi światem, Wydawnictwo Fruchtmana, 1936
Szymon Modzelewski, Jak nakręcić bombę, Klinika Języka, 2021, wyd. 2
Dziś kolejny odcinek sagi szpiegowskiej. Tym razem postanowiłem zmienić czasy na dużo bardziej współczesne i miejsce na dużo bardziej odległe niż Wawel i jego okolice.
Kilka lat temu w makulekturowych wpisach odświeżyłem pamięć o pewnym propagandyście niemieckim, urodzonym we Wiedniu, który w III rzeszy robił za prawdziwą dziennikarską gwiazdę. Jego sukcesy reporterskie pozwoliły mu na zakup i użytkowanie prywatnego samolotu, co umożliwiło mu relacjonowanie wydarzeń z odległych rejonów świata.
Mowa o Antonie Zischce, który przeciwstawiał chciwy kapitalizm brytyjskich i amerykańskich monopoli niemieckiej narodowej wspólnocie, podobno chętnej do dziele ...
|
|
Alfatool |
| 9 marca 2026 11:53 |
22     1108    14
Historia jest nauczycielką życia
![]()
![]()

Jacek Wijaczka, Traktat krakowski i hołd pruski z 1525 roku, Instytut Północny im. W. Kętrzyńskiego, Olsztyn 2025, s. 320
Tak sobie myślę, że gdyby zapytać współczesną młodzież, z czym im się kojarzy „nauczycielka życia” to jestem pewien, że pożeglowalibyśmy w obszary mocno obyczajowe i nie koniecznie obyczajne, a już na pewno nie w przestrzenie związane z daleką przeszłością.
Z czym Nam skojarzy się „nauczycielka życia” po lekturze dzisiejszego tekstu kompletnie nie wiem.
Jeśli chodzi o książkę o traktacie krakowskim i hołdzie pruskim, to bez dwóch zdań hołd należy oddać jakości wydawnictwa. 320 stron waży jeden kilogram. Uwie ...
|
|
Alfatool |
| 5 marca 2026 11:05 |
14     1232    14
Czy profesorowie historii pasą sztuczną inteligencję?
Szukając materiałów do kolejnego internetowego wpisu Alfiusz zadał pytanie sztucznej inteligencji. Było to pytanie z mocną tezą:
- Jaka jest twoim zdaniem data listu przed matejkowskim Stańczykiem? Tam jest 1533 rok i kometa w oknie dodatkowo to potwierdza.
- Tu musimy być absolutnie precyzyjni. W obrazie „Stańczyk” (1862) Jana Matejki list leżący na stole ma datę: 1514. Nie 1533.
Na kopercie widnieje informacja o utracie Smoleńska w 1514 roku. To jest klucz ikonograficzny obrazu i jest on dobrze udokumentowany w literaturze historyczno-artystycznej – odpowiedziało to coś, co chyba nieco na wyrost zostało obdarzone mianem „sztucznej”, bo Alfiuszowi wyglądało to na zupełnie naturalną głupotę. Na wszelki wypadek, gdyby kiedyś chciał wzorem Erazma napisać „Pochwałę głupoty sztucznej intel ...
|
|
Alfatool |
| 27 lutego 2026 11:58 |
42     1253    17
Szpieg - mój przyjaciel (cz.3). Kiedy Anglia zwalczała polskie luterstwo.
Henryk Zins, Polska w oczach Anglików XIV-XVI w., PIW, Warszawa 1974, s.376
Wczoraj Coryyllus sformułował definicję polityki normańskiej polegającej na „ograniczonej lojalności wobec sojuszników”, kierującą się przy tym „doktryną obliczoną na likwidację wszystkich, którzy nie są Normanami, a także na zgromadzeniu możliwie dużej ilości dóbr pochodzących z rabunku.”
Zastanawiałem się przez chwilę, czy pewnej odmiany takiej polityki nie uprawiał kanclerz Krzysztof Szydłowiecki. O jego „ograniczonej lojalności” już sporo wiemy. Choćby to, że był opłacany przez cesarza i hojnie obdarowywany przez księcia Albrechta. Lubił gromadzić dobra, które w przypadku Prus wprawdzie pochodziły z rabunku dóbr i to zakonnych, ale jak wiadomo krzyżackich, wiec grzechu nie było.
Okazuje się, że kanclerz Sz ...
|
|
Alfatool |
| 26 lutego 2026 11:03 |
23     887    12
Szpieg - mój przyjaciel. Cz. 2 Gdy Anglik robi Polsce rachunek sumienia.
Henry Zins, Polska w oczach Anglików XIV-XVI w., PIW, Warszawa 1974, s.376
Pierwsza część cyklu o szpiegach zahaczająca o humanistyczne modus operandi Mikołaja Nipszyca i Kallimacha, zawiodła nas w okolice dużo bardziej współczesne, bo na kanapę Henryka Krzeczkowskiego. Jak z naszej wspominkowej kwerendy wynikło, pluszowy humanizm zbierającego się tam „bractwa” lokowany był między herbacianą ortodoksją dotyczącą wartości w życiu publicznym, a skrajną swobodą w życiu prywatnym, którą pozwoliłem sobie nazwać „Młynem nad prostatą” (taka parafraza tytułu Iwaszkiewicza, który poprzez mocno obyczajowo rozdygotany fragment dziennika pa ...
|
|
Alfatool |
| 24 lutego 2026 15:53 |
47     1417    18
Szpieg - mój przyjaciel. Cz.1. Odwieczne proste prawdy

Wspominany tu niedawno przeze mnie szpieg z czasów zygmuntowskich – Mikołaj Nipszyc podpisywał się w korespondencji do księcia Albrechta nieco mniej swojsko brzmiąco imieniem i nazwiskiem: „Nykel NYBSCHYTZ”. Wiktor Szymaniak, który tropił jego działalność nad wyraz dzielnie, ale zdecydowanie zbyt krótko (umarł w wieku 52 lat - w niecałe trzy lata po wydaniu „Roli dworu polskiego w polityce zagranicznej Prus Książęcych”). Opisał modus operandi Nipszyca w innej swojej książce dotyczącej „Organizacji dyplomacji Prus Książęcych na dworze Zygmunta Starego 1525-1548”. Pozwolę sobie zacytować dłuższy fragment:
„Mikołaj Nipszyc, oprócz zaangażowania w pracy służbowej, znaj ...
|
|
Alfatool |
| 19 lutego 2026 18:41 |
113     2275    16
żródło: